Witam i zapraszam

Potrzeba tylko jednej minuty, żeby kogoś zauważyć, jednej godziny, żeby go ocenić i jednego dnia, żeby polubić, ale całego życia, by go później zapomnieć...

środa, 14 stycznia 2015

Salowo cd.

Dzisiaj cd. moich salowych zmagań :)
Z dwoma salami muszę poczekać aż paczka z Haftixu dojdzie :( . Muffin i kwiaty muszą grzecznie czekac :(. Chociaż terminy są styczniowe będę musiała nadrobić w lutym :)
Jak na razie pociągnęłam ciut sal FB - owy


A także są postępy w moim JJ-u



To by było na tyle :)


poniedziałek, 5 stycznia 2015

Salowo

Wiem , jestem wariatką, jak zwykle zapisuję się na zabawy, a potem męczę się aby nadgonić.
Ale co innego można zrobić jak tak kusicie :)
Pierwszy SAL 

JJ






drugi u Kasi

Kwiatowy kalendarz



Trzeci u Sylwi

Muffiny




Czwarty na FB "herbs & spices"


.

Tu to postawiłam tylko kilka xxx




Nazbierało się :), ale cieszę się ogromnie. Ostatnio krzyżyki sprawiają mi ogromną radość.
Nawet urosło ciut przy motylku :)





Tak było

Widać efekty nowego roku :), nowe siły we mnie wstąpiły. Oby tak dalej :)

Pozdrawiam Was serdecznie





sobota, 3 stycznia 2015

Zaczynamy :)

Nowy rok się zaczął i powiem Wam, że w kńcu wróciła mi ochota na robótki .
Ostatnie miesiące jakoś nie zachęcały mnie do pracy. Może dlatego, że we Włoszech jakoś nigdy nie czuję atmosfery świąt. 
Brakuje mi spotkań z moim rodzeństwem i ich rodzinami. Tego hałasu, bałaganu , zamieszania gdy w około pełno dzieci . Mojej mamy co pichci w kuchni, a potem jak siadamy do Wigilii, każdy elegandzki i skupiony, czytamy ewangelię , jak się dzielimy opłatkiem i wygłodzeni po całodziennym poście rzucamy się na jedzenie :). Potem Mikołaj...., kolendy .....
Brakowało mi nawet śniegu , wypadów na "górkę" aby się poślizgać z dziećmi, a najlepsze zawsze były kuligi :) najpierw z dziećmi powoli, a póżniej już tylko starsi z szybkością, która powodowała, że każdy  w końcu spadał z sanek :)
W tym roku na brak śniegu na Sycylii nie narzekam. Spadło nawet dużo. 

 Usunęłam zdjęcia i to jest jedyne ze śniegiem. Dzieci się ubawiły :) i ja z nimi ;). 
Dzisiaj już się topi wszystko , ale lepiej żeby tak było , gdyż Sycylijczycy nie umieją sobie radzić ze śniegiem więc panował chaos .
Jedyne rzeczy co zrobiłam w ciągu tych dwu miesięcy to moja pierwsza torebka na szydełku



Nie jest ideala, gdyż w pewnym momencie dodałam o jedno oczko za dużo i jest ciut krzywa,ale ażtak nie razi po oczach więc zostawiłam .
Dorobiłam dwa kwiatki, brązowy może nie pasuje za bardzo , ale nie miałam innej włóczki. Nie są na stałe więc niekoniecznie muszę je umieścić :).





Jedyny akcent świąteczny w moich robótkach to serwetka biało-czerwona :)



Druga podobna już się robi :).

Jak na początku mówiłam wróciły  mi siły i zaczęłam też wyszywać, ale o tym później :)

Pozdrawiam Was serdecznie ,dziękuję serdecznie za wszystkie życzenia i mam nadzieję, że Nowy Rok 2015 będzie lepszy od starego :)