Witam i zapraszam

Potrzeba tylko jednej minuty, żeby kogoś zauważyć, jednej godziny, żeby go ocenić i jednego dnia, żeby polubić, ale całego życia, by go później zapomnieć...

poniedziałek, 23 czerwca 2014

Aniołki - koniec

W tytule napisałam koniec, a tak w sumie nie jest. Haft ukończony, ale brakuje ramki. Jak z resztą z innymi moim haftami. Jedne czekają na ramki ,inne na zrobienie poduszek. Tak to już jest jak się nie ma domu. , ale to już niedługo się zmieni. Kupiliśmy ziemię i powoli zaczynamy budować się.

 A oto moje aniołki : 








Czyż nie są śliczne :) . Pierwsza praca na lnie. Nie obyło się bez kilku błędów, których na szczęście nie widać. Troszkę szkoda , że sentencja jest po francusku i jej nie rozumiem, coś o miłości : D.
Dzięki serdecznie dla Za  z bloga Il mondo di Za, za wspólne wyszywanie :)
Teraz czas się zabrać za moje "pranie", nie ruszałam  tego haftu od miesiąca. 
Pozdrawiam serdecznie

6 komentarzy:

  1. No to dobry początek na nowy dom, aniołki gotowe! Bardzo mi się podobają. Cieplutko pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Będą się pięknie prezentować w Waszym nowym domu :) spokojnie mogą poczekać na swoje miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne! Będą wyjątkową ozdobą nowego domu!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiedziałam, że to będzie coś pięknego! Koniecznie to opraw - aniołki będą cudnie wyglądać w nowym domu.:)

    OdpowiedzUsuń
  5. No to gratulacje! A aniołki pięknie ozdobią nowy dom :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aniołki cudne! Bardzo lubię wzory Isabelle Haccourt :)

    OdpowiedzUsuń

Jestem naprawdę wdzięczna za wsparcie jakie udzielacie mi poprzez zostawianie komentarzy.Dzięki serdeczne za każde słowo.

Trzymajcie się mocno : )