Witam i zapraszam

Potrzeba tylko jednej minuty, żeby kogoś zauważyć, jednej godziny, żeby go ocenić i jednego dnia, żeby polubić, ale całego życia, by go później zapomnieć...

wtorek, 18 kwietnia 2017

Bombki c.d.

Jako, że jestem teraz w Polsce mam  mało czasu na zaglądanie gdziekolwiek , a co dopiero pisać posty :).
Więc tak na szybko , bo już jestem spóźniona , pokazuję moje bombki na ten miesiąc.




Tym razem tylko bombki obowiązkowe , gdyż reniferek do mnie nie przemawiał ;), wiec go sobie odpuściłam :)

Pozdrawiam Was gorąco 





niedziela, 2 kwietnia 2017

Kocyk c.d.

Już czas pokazać mój temperaturowy kocyk, tylko najgorsze jest to , że nie ma co pokazywać :( .
Zrobiłam kilka kwadracików i już . Miałam skończyć luty. Zacząć marząc , a tu co ? Nic! Dobrnęłam do połowy lutego.
Chyba za dużo rzeczy wzięłam na siebie. Za moje UFO też nie mam czasu się zabrać. Czas leci , a ja nie nadążam z niczym. No cóż, muszę się z tym pogodzić , że siedmioosobowa rodzina zabiera mi dużo czasu i nie zapisywać się na więcej zabaw. Tylko, że kusicie tymi zabawami i człowiek sobie myśli " przecież dam sobie radę , to tylko kilka xxx dziennie" lub " tylko jeden kwadracik ". Tak , tak, a potem nie ma się czasu nawet na te kilka xxx. 
A tu te kilka kwadracików mojego kocyka : 




Zgłaszam moje małe postępy do wyzwania Klubu Twórczych Mam click


środa, 29 marca 2017

TUSAL 2017 i fantasy

Dzisiaj jest już  29.03 więc  się spóźniłam o jeden dzień z pokazaniem mojego tusalowego słoiczka. Oto on :



troszeczkę niteczek przybyło, jakieś resztki kanwy :). Taki tam sobie maly kopczyk niteczek :).

Co  do drugiej części tytułu, to chciałam się podzielić z tym co ostatnio czytałam  . Kiedyś w mojej metryczce napisałam , że lubię czytać fantasy i oto chcę wam polecić książki  właśnie z tej dziedziny (oczywiście jeżeli ktoś lubi )
Wzięłam do" ręki "( czytam ebooki) te książki przez przypadek, co mi się zdarza dość  często.Czasem oglądam   sobie co tu jest nowego na chomiku,  coś mi tam wpada w oko i zaczynam czytać :).

Tak sie stało także i tym razem. W ciągu ostatnich kilku dni przeczytałam trzy książki i jestem w trakcie czytania czwartej.

Pierwsza to 

Mag niezależny Flossia Naren cz.1

Kira Izmajłowa 


Nie daj się zwieść…

Początkowo może wydawać się zimną, arogancką, cyniczną, złośliwą zołzą której wrażliwość bez większego problemu zmieściłaby się w łyżeczce do herbaty.
Zołzą, która z uśmiechem na ustach splunie Ci w twarz i bez mrugnięcia okiem pośle Cię na śmierć…

Nie daj się zwieść...

Gdy przyjrzysz się dokładniej okaże się… jeszcze gorsza.
Królowa lodu to przy niej pikuś, "cynizm" to jej drugie imię, a gdyby niechcący ugryzła się w język to istnieje spore prawdopodobieństwo że zatruje się własnym jadem.
Jej wrażliwość spokojnie zmieści się na główce od szpilki. Twoje życie? Cóż, poza nielicznymi chwilami słabości absolutnie jej zwisa…

Nie daj się zwieść...

Zakochasz się w niej od pierwszej strony!

Ola Szwed, aktorka

źródło opisu: www.fabrykaslow.com.pl
źródło okładki: www.fabrykaslow.com.pl

druga to ciag dalszy tej pierwszej

Mag niezależny Flossia Naren cz.2

Kira Izmajłowa


Dawno dawno temu. Za górami... Za lasami... Bla, bla, bla...


Pewnie liczyliście na rzewną opowieść o bezbronnej, wiotkiej księżniczce i wybawiającym ją z opresji i potwornych łap, mężnym rycerzu?



…To się przeliczyliście!



Zamiast księżniczki: Mag Niezależny Flossia Naren. Dama bynajmniej nie bezbronna, ani wiotka!
W roli mężnego rycerza: Porucznik Laurienne. Mdlejący na widok zwłok żółtodziób wątpliwego pochodzenia, który sam bez przerwy jest w opresji...
Potwora też nie uświadczycie. W zamian funt dworskich intryg, kopa tajemnic, dwa tuziny sekretów, stara czarownica, tajni agenci, jeden mag bojowy, starożytna magiczna księga i tajemniczy, potężny wróg.
Na dokładkę mendel dobrego humoru, a do smaku porządna porcja błyskotliwej ironii...



Smakujcie i trzymajcie się poręczy, bo fabuła wciąga!
Aleksandra Szwed


źródło opisu: Wydawnictwo Fabryka Słów, 2011
źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl/


obie świetne pozycje o przygodach  maga , pisana z humorem. Polecam

trzecia zaś pozycja to książka polskiej pisarki Ewy Białołęckiej

Tkacz iluzji



Jest samotny, nie słyszy i nie mówi, ale jest za to obdarzony zdolnościami po stokroć potężniejszymi: potrafi tworzyć materialne iluzje. Siłą woli może wyczarować jabłko, ptaki, groźne potwory i... samego siebie. Jego jedyny przyjaciel to smok, razem zgłębiają tajemnice świata wykreowanego przez Pierwszą Damę polskiej fantastyki, Ewę Białołęcką.

Za opowiadanie "Tkacz iluzji", na kanwie którego powstała niniejsza opowieść, autorka dostała prestiżową nagrodę im. Janusza A. Zajdla i przebojem wdarła się do polskiej literatury.

źródło opisu: [Supernowa, 1999]



Ta ostatnia to mnie wciągnęła na maksa :). Jest tam to co lubie najbardziej :). czary i smoki. 
Nie znałam tej autorki ,a znalazłam  wiele jej pozycji i wszystkie równie ciekawe.


No to teraz haftowanie chyba pójdzie w odstawkę,  zamiast ruszać igłą, to siedzę i ruszam palcem przesuwając   strony na tablecie :).
Czasem tak mam , wiec moje ufoki poleżą sobie jeszcze trochę ;) . 

Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję , że zaglądacie jeszcze do mnie. Troszkę się zawstydziłam czytając , niektóre komentarze pod ostatnim postem.  Już  dawno nie robiłam błędów ortograficznych. Chyba na obczyźnie mój język polski ucierpiał . Zdarza się :).  

wtorek, 21 marca 2017

Tulipan

Dzisiaj pokażę jak wykorzystałam następny w kolejce kwiat w wyzwaniu u Kasi click - TULIPAN.


Szukałam i szukałam , co by tu zrobić , a nie chciałam tym razem robić kartki.

Znalazłam sobie zawieszkę do nożyczek. Jako, że często je gubię , takie coś się przyda :). 

 Najpierw oczywiście hafciki :


A tutaj już zawieszka :

Przód


Tył


A tu kilka zbliżeń :)



Materiał , który wykorzystałam , nie uzyję nigdy więcej do haftu xxx, jest to tkanina do Hardangeru. Krzyżyki robiłam po malutku , bo jak nie , to nitka się chowała między osnowy. Koszmar.
Kolory dobierałam sama, nie było tu wielkiej filozofii. Jasny, średni i ciemny odcień z każdego koloru.

Pozdrawiam Was gorąco i dziękuję ogromnie za komentarze pod poprzednim postem. Widzę , że podobają Wam się nici cieniowane, ja uważam , że dość ciężko się pracuje z tymi ničmi, ale efekt jest cudowny. 




czwartek, 16 marca 2017

Bombkujemy dalej

Dziś już jest 16 -ty marzec więc pokazuję wam ciąg dalszy moich bombek. Jak już pisałam wcześniej , co miesiąc mamy do zrobienia trzy bombki  plus  czwarta dodatkowa.
Moje obowiązkowe bombki skończyłam już kilka dni temu , ale musiałam wyszyć jeszcze tą dodatkową :). Jak już robić , to robić wszystkie ;p.  Właśnie skończyłam ostatnią :).

A oto one :
Te obowiązkowe :




A tu bombka bonus 



Za każdym razem nie mogę się nadziwić co takie kontury mogą zrobić z obrazkiem.

Trzy pierwsze wyszywałam muliną cieniowaną na granatowej kanwie. Bonusowa , tutaj kolory sama dobierałam, wyszywana na lnie. 

Asemblowanie w zawieszki i bombki zostawiam sobie na listopad i grudzień .

To tyle na dzisiaj :). Dziękuję , że dalej tu zaglądacie i komentujcie :) 
Pozdrawiam Was serdecznie .







wtorek, 14 marca 2017

Candy u Rudej Mamy

Serdecznie zapraszam na papierowe candy u Sylwi z bloga Ruda mama i jej pasje. szczegoly znajdziecie  tutaj


pozdrawiam serdecznie

środa, 8 marca 2017

Wymianka z okazji Dnia Kobiet

Dowiedziałam się przed chwilą , że moja przesyłka doszła do adresatki , więc mogę pochwalić się prezentami , które otrzymałam i pokazać wam co sama przygotowałam na wymianę :)
Prezent dostałam od Anuli
A oto on
Tutaj wszystko razem :)


Tutaj dwie zakładki , jedna zrobiona haftem xxx , a druga wydziergana :) 


A tu mamy piękny schemat z Dimensions



 I na koniec dwie kartki :)


Świetna wymianka  i dziękuję za nią Kasi z bloga Krzyzykowe szalenstwo

A oto co ja przygotowałam. Paczuszkę wysyłałam  do Agnieszki z bloga Pasja haftowania


Dołożyłam jeszcze dwie świeczki i ciasteczka migdałowe , które kupiłam po drodze :)
Kartkę już widziałyście wcześniej. Kawałek aidy 18 , nici DMC ,  trochę tasiemek i zakładka.


 To co wysłałam spodobało się adresatce , więc jestem zadowolona :)
To wszystko na dzisiaj , pozdrawiam Was serdecznie i.....

WAZYSTKIEGO NAJ, NAJ, NAJ z okazji DNIA KOBIET









czwartek, 2 marca 2017

Temperaturowy kocyk 2#

Dzisiaj pokażę wam moje postępy z kocykiem. Jak na razie jestem do tylu z jednym miesiącem. Ukończyłam styczń , a tu już marzec . W tym miesiącu mam zamiar podgonić troszeczkę, gdyż w lutym mało poświęciłam na szydełkowanie.
Oto rezultat



Nie wiem jak zrobić zdjęcie :) , kocyk dość długi się zrobił :). 
Jak na razie to drugi rząd kończę :). 
Ten rząd jest troszeczkę inny gdyż chcę zrobić ramkę aby nie był taki monotoniczny.
ma byc cos takiego





  Też wybrałam złe słowo , gdyż na pewno nie będzie monotoniczny bo kolorów to będzie w bród :)
To tyle na dzisiaj . 
Pozdrawiam Was serdecznie :).


wtorek, 28 lutego 2017

Żonkil

Luty to kolejny miesiąc w wyzwaniu całorocznym "Kwiaty przez cały rok" u Kasi. W tym miesiącu miałyśmy stworzyć coś właśnie z żonkilem , czy jak kto woli z narcyzem.


Jak już kiedyś wspominałam chciałabym w tm roku pracować systematycznie, ale cóż , brakuje mi czasu. Nie będę tak narzekać , bo chyba robię to co post ;). 
Więc wracając no mojego kwiatka , oto on : 
Taki skromniutki , ale jest


Skromna kartka, ale najważniejsze , że mi się udało :)
Pozdrawiam was serdecznie, karnawałowo , wszak dzisiaj ostatki. Śledzia to u mnie nie ma , ale są pączusie. 
Częstujecie się



niedziela, 26 lutego 2017

Tusal 2017 odsłona 2

Dzisiaj kolejny nów i musimy pokazać nasze słoiczki już ozdobione. Bałam się , że nie zdążę . Ostatnio nie mam czasu na moje przyjemności. To karnawał , to kolejne urodziny. Cały czas zajęta , ani chwili dla siebie. Tak to już jest jak ktoś postanowi mieć dużą rodzinę :). Nie żebym narzekała, kocham moją rodzinkę :). Tylko czasem bym chciała mieć troszkę więcej czasu dla siebie.

No więc , co do tusalowego słoiczka. 
Miał być inny, chciałam zrobić inaczej , ale cuż , jest jak jest.
W moim słoiczku jest i haft i szydłko, a nawet filc. Każdego po troszeczku . :)
Owoce filcowe :) , mam  nadzieję, że da się je rozpoznać ;). 
To coś pomarańczowego , zrobione na szydełku , to ma być tamborek ;). 
No i rzeczy wyhaftowane to przybory do haftu ;).
Tak wiec wszystkiego po trochu :)
Trochę zbliżeń :)




Tak widzicie nie wyszło żadne cudo ,ale pokazać coś musiałam :)

Mojej córce spodobały się owoce i chce abym jej zrobiła takie owoce do zabawy tylko większe:)


Pozdrawiam Was gorąco i dziękuję , że jesteście :)






wtorek, 14 lutego 2017

Madame La Fee

Dzisiaj tak na szybko.
Następny hafcik, jakby mi ich brakowało :). 
Zapisałam się na sal na FB -ku . Mam zamiar wyszyć poduszkę zimową, właśnie z jednym ze wzorów Madam la Fee :).
Tutaj moje postępy :)


Obrazek ma wyglądać tak


Mam nadzieję, że uda mi się go zrobić do gwiazdki ;), ale z moim tempem , to kto wie?

Pozdrawiam Was gorąco.



piątek, 10 lutego 2017

wiosenne candy u Kasi :)

Jest super zabawa u Kasi , na ktorą zapraszam :)



W ramach zabawy Kasia prosiła o odpowiedź na trzy pytania.
no to odpowiadam :

  - Na jakiej kanwie najchętniej wyszywasz?
najczesciej używam 16-tki i 18-tki, ale uwielbiam też len 32ct

    - Jaką muliną najchętniej?
wyszywam najczęściej  DMC, czasem ( sporadycznie) ariadnę

    - Jakimi technikami oprócz haftu się zajmujesz?
lubię szydełko, a i czasem jakąś kartkę popełnię :)

No to wszystko :). Jeszcze raz zapraszam serdecznie.

piątek, 3 lutego 2017

Walka z UFO- kami

U mnie to naprawdę jest walka.
Postanowiłam sobie, że w tym roku będę systematycznie wyszywała. I tak na początku było. Nadszedł dzień kiedy miałam zamiar się zabrać za moje hafty - UFO . No to więc biorę " Paryżankę "  i co? Brakuje mi mulinek , zapomniałam dokupić :(. No to dawaj dalej , wezmę sobie panią  z salu "JJ". Siadam i zaczynam wyszywać rączki. Jedna zrobiona  teraz druga i co ? Pomyliłam się. Jako , że siadła mi drukarka haftuję z tabletu, a wzór mam taki na styk , że nie widać poprzednich z drugiej strony. Musiałam pruć , więc robótka poszła na bok. 



Zniechęciłem się . Nie miałam zamiaru siadać do UFO-ków :(. Bo jak haft nie idzie to już go się nie chce robić. 
Poczekałem kilka dni i wzięłam się za Roses of Provance. Jest to śliczny haft, ale przy moim małym berbeciu hafty są zawsze na ostatnim miejscu. Może postawiłam z 200xxx. Powoli , powolutku....


A wiecie co jest najgorsze! Cały dzień straciłam na szukanie muliny nr 151. Wiem , że ją mam , bo do tego haftu zakupiłam wszystkie, a tu wsiąkła.

No cóż nie mam czym się chwalić w postępach z ufo-kami. 
Pozdrawiam Was gorąco , dziękuję za odwiedziny. Do następnego postu :)

Ps. ( dotyczy zeszłego postu) Sama jestem ciekawa jak wyjdzie mi ten temperaturowy kocyk.

poniedziałek, 30 stycznia 2017

Temperaturowy kocyk i TUSAL

Dzisiaj tak na szybko.
Po pierwsze , jak zwykle musiałam się zapisać do nowej zabawy ;p. A jakżeby inaczej. Wydawałoby się , że czasu mam w bród. No cóż tak już bywa, jak mi się coś podoba to muszę to zrobić. Nieważne ile mi to zajmie czasu.
Tak więc zapisałam się na całoroczną zabawę w tworzenie temperaturowego kocyka. (click)


Oczywiście zaczęłam 1 stycznia,  z braku czarnej włóczki musiałam troszeczkę zwolnić , ale temperatury notowałam codziennie. 
Teraz mogę uzupełnić brakujące kwadraciki i połączyć ze sobą pierwsze. 
Nie wiem , czy któraś się oriętuje  na czym polega ta zabawa. 
Chodzi o zrobienie szala, kocyka ,niektóre dziewczyny robią obrusy, na podstawie temperatury jaka jest danego dnia. Robi się jeden rząd lub ( jak w moim przypadku) kwadracik dziennie według skali kolorow jaką sobie obrałeś. Mniej więcej to wygląda tak


U mnie skala jest inna, gdyż najzimniej to było -2 , a latem temperatura dochodzi do +40 , więc same widzicie, że moja skala będzie inna. 
 Moje kwadraciki


 Tu mam kilka włóczek , które używam obecnie

 
Na razie są takie , ale wraz ze wzrostem temperatury i kolory się zmienią :) dojdą zielenie , żółcie, czerwienie , w sumie to sama nie wiem jakie kolory jeszcze dojdą :)

Po drugie

Termin pierwszej odsłony tusalowego słoiczka już minął, ale co mam na to poradzić. Mam roczne dziecko z gorączką i poprostu zero czasu. Teraz mały śpi więc nadrabiam i piszę szybkiego posta .
Pomysł jest , ale jeszcze brak wykonania , na ozdobę słoiczka. Na dzisiaj musi wam wystarczyć sam słoik po kilogramowej nutelli :)


Pozdrawiam serdecznie