Witam i zapraszam

Potrzeba tylko jednej minuty, żeby kogoś zauważyć, jednej godziny, żeby go ocenić i jednego dnia, żeby polubić, ale całego życia, by go później zapomnieć...

wtorek, 31 marca 2015

Zapomniałam :)

Zapomniałam Wam wspomnieć , że zaczęłam oprócz Roses of Provence jeden z schematów V. Enginger . 
 Jest to Hortensja :). Razem z wieloma dziewczętami z FB -ka zaczęłyśmy wspólne wyszywanie wzorów właśnie tej autorki :). Większość wyszywa Hortensję, kilka porozpoczynało inne wzory z tej serii. 
Zawsze planowałam wyszyć coś tej autorki , ale jakoś odsuwałam to na póżniej . Jakoś tak mam :p, że potrzebuję jakiegoś kopa , aby coś zacząć :D. 
A oto moje postępy :)




To jest obecny stan mojego kwiatka :)

Dziękuję serdecznie za wasze wizyty i komentarze :)

Jako, że zapewne nie napiszę już żadnego postu do Wielkanocy , więc :







sobota, 21 marca 2015

Roses of Provence

U mnie nowy haft na tamborku . Sprostuję , nowy haft w rękach :). Tamborka używam sporadycznie, jakoś nie lubię z nim pracować.
Już jakiś czas temu zakochałam się w "Roses of Provence " Nory Corbett Click



Szukałam wzoru w internecie i jakoś nie mogłam go znaleźć. Jak już znalazłam to schemat był słabo czytelny .
Jako , że inne prace były w toku nie spieszyłam się aż tak bardzo. 
U mnie jest tak, że wiele rzeczy mi się podoba, ale waham się za każdym razem, myślę sobie "nie dam rady" i tak za każdym razem odsuwam i odsuwam :(. 
Aż do pewnego dnia kiedy to przez przypadek trafiłam na FB -ku na Martę Salvatori. Organizowała ona sal właśnie z tą panią. Stwierdziłam , że to jest dobra okazja aby zacząć ten haft :).
Więc zrobiłam małe zakupy w Casa Cenina  :)


Resztę zamówiłam w Haftix-e. Czekam na przesyłkę . 

Jest to dość , jak dla mnie , absorbujący haft. Są w nim nawet koraliki mill hill, jak i nici kreinik. Nie mogę się doczekać efektu końcowego :)
Jak na razie nie ma wiele , ale już coś. 


Wyszywam go na aidzie marmurkowej :) , chciałam użyć do tego obrazu lnu, ale w moich zasobach miałam ciut za ciemny i stwierdziłam, że i tak wydałam dość pieniędzy na potrzebne do tego haftu rzeczy, że nie potrzeba mi więcej wydatków. Tym bardziej , że mam materiał :) 

Na początku wyszywałam bez podziałki na kwadraciki, ale jak zaczęłam pruć (czego nie znoszę) stwierdziłam , że podziałka musi być :)

Sal ma trwać 12 miesięcy. Mam nadzieję, że w marcu przyszłego roku będę mogła pochwalić się moją Panią :).

Pozdrawiam Was gorąco i dziękuję za komentarze pod moim ostatnim postem. Zgadzam się z Wami wszystkimi. Jak do czegoś nie masz serca to tego nie rób.

czwartek, 12 marca 2015

Powrót

Oj dawno mnie tu nie było :) . Jakoś czas tak szybko leci, nawet nie wiadomo kiedy go ubywa.
Ostatnio tylko na FB -ku jestem. Nie mówię, że nie zaglądam na wasze blogi, ale jakoś mniej mnie jest. 
Kiedyś byłam wielkim przeciwnikiem FB-ka. Sobie myślałam po co mam tracić czas na oglądanie różnych "głupot". Bardziej to była moja ignorancja :). 
Na początku nie miałam wielu znajomych, ale teraz jest inacze :). Poznałam kilka wspaniałych dziewczyn, zapisałam się do kilku grup. Jeszcze bardziej mnie motywują do pracy :). 
Nie martwcie się żadną turbo igłą nie zostałam. Czasem wydaje mi się , że krzyżyków nigdy mi nie przybywa, ale jednak.  
Ostatnio pracowałam nad ziółkami ( prezent dla mojej mamy ).
Na dzisiaj już prawie skończone. Brakuje mi dwóch roślinek :) 


Jak można zauważyć powstawiałam polskie nazwy ziół :). Robi się go całkiem przyjemnie . Miałam problemy z umieszczeniem niektórych nazw, ale sobie jakoś poradziłam.

W drugim salowym obrazku JJ- u prawie nie przybyło , a jednak coś tam skubnęłam :)



Przepraszam za jakoś fotek, ale jak aparat mi siadł dwa lata temu, tak do teraz sobie nie kupiłam ;) , zawsze były ważniejsze rzeczy do kupienia :). Zdięcia robię moim Tabletem :p.

Muszę też przyznać się do bardzo brzydkiej rzeczy ;) . Postanowiłam nie śledzić dalej dwóch zabaw salowych , tej z muffinami i tej z kwiatami. Jakoś się do nich zapaliłam, ale cały zapał szybko się wypalił. Jednego muffinka mam prawie skończonego , ale jakoś do mnie nie przemawia. Wydawało mi się , fajnie, małe hafciki, wyszywać się będzie łatwo i przyjemnie, ale cóż pomyliłam się.
 Muszę zrezygnować z obu zabaw, mam w planach inną ciekawą rzecz , o której powiem w następnym poście. Może , niektóre z was odgadną o co chodzi , bo już coś wspomniałam na FB -ku.

Pozdrawiam was serdecznie i dziękuję, że jesteście :)