poniedziałek, 19 marca 2018

UFO

Tak jak pisałam wcześniej , w styczniu mam pełno zapału , siedzę sobie i dłubię. Jednak tylko się skończy ten miesiąc , cały zapał gdzieś ucieka.
Chociaż w tym roku mam usprawiedliwienie ;) . Jak wiecie remontuję, pieniędzy mam tyle ile mam , więc robimy wszystko sami. Skończone mam cztery pokoiki dzieci,  salon już tez prawie na finiszu. Została mi jadalnia , kuchnia , łazienka i najgorsze ,przebić się na strych i tam zrobić sobie sypialnie , małą łazienkę i taki pokój gdzie chcę wstawić maszynę do szycia oraz mieć szafy na rzeczy niesezonowe . Jak widzicie same dużo jeszcze przede mną :(. 
Komu w takich warunkach chce się wyjmować nitki.
Udało mi się podłubać w moim jednym UFO-ku. Mój motylek trochę urósł . Oto zdjęcia przed i po ;p. Z góry  przepraszam za wymiętoszoną pracę ,  ale w tym bałaganie nie mogłam znaleźć żelazka ;D.









To tyle na dzisiaj. 
Pozdrawiam gorąco 

6 komentarzy:

  1. Powodzenia w haftowaniu. Pozdrawiam 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Coś tam zawsze przybyło i to jest najważniejsze. Oby tak dalej. A co do remontu to współczuję i trzymam kciuki za jego szybki koniec. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Jesli chodzi o remont połowa prac za Tobą, a z haftem też super idzie bo do przodu :).

    OdpowiedzUsuń
  4. współczuję tak długiego remontu :P mi się wyszywać w ogóle nie chce ostatnio. Motylka fajnie przybyło, jeszcze tylko kawałeczek ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. No to zostało mi życzyć Ci powodzenia w remoncie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Powodzenia w remoncie i w xxx:)Piękny haft, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Jestem naprawdę wdzięczna za wsparcie jakie udzielacie mi poprzez zostawianie komentarzy.Dzięki serdeczne za każde słowo.

Trzymajcie się mocno : )