Witam i zapraszam

Potrzeba tylko jednej minuty, żeby kogoś zauważyć, jednej godziny, żeby go ocenić i jednego dnia, żeby polubić, ale całego życia, by go później zapomnieć...

wtorek, 7 stycznia 2014

Czerwono mi :)


Witajcie !
Widać już na wielu blogach , że nowy rok nadszedł, nowe chęci, nowe siły :) . I ja sama nabrałam ochoty na krzyżykowanie :).
Nie żeby nie wiadomo jakie postępy robiłam, ale zawsze coś.:)
Udało mi się skończyć salową bombkę z  Magicznego salu. Lepiej późno niż wcale ;) . Miałam kilka problemów ze wzorkiem:).  Najpierw pomyliłam odcienie, zaczęłam wyszywać jednym odcieniem, a potem domawiając ten sam nr okazało się, że jedna to inny odcień.  Nie chciało mi się już pruć , więc zostawiłam tak jak już zaczęłam, wygląda jak bym użyła nici cieniowanych:).  Chociaż pewnie na zdjęciu nie będzie tego widać. Jak na razie praca nie wyprana, ale z czasem , na przyszłe święta zrobię sobie śliczną podusię.






Wczoraj też ruszyła inna zabawa ,na którą się zapisałam - Sal Isabelle Vautier , jest to sal organizowany na jednym z włoskich blogów.
Zobaczyłam te aniołki i stwierdziłam, że muszę je mieć :). Na ten obrazek wybrałam len 32ct ecru , oraz nici DMC 498, mam nadzieję że ładnie mi wyjdzie. Zobaczymy:)



Więc same widzicie, że oba sale, ten ukończony , jak i ten , który rozpoczynam , są w czerwieni i dlatego taki tytuł. Chociaż, może któraś z was wybrałaby inny kolor do tego lnu. Podzielcie się ze mną waszą opinią, gdyż sama mam małe wątpliwości, czy czasem dobrze wybrałam.

Pozdrawiam serdecznie 
                              Magdusiaa

11 komentarzy:

  1. Pięknie CI ta bombka wyszła...a moja poczeka na wakacje :P raptem mam tylko kokardki zrobione ;/ akurat środek lata będzie w sam raz na taki projekcik ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podusia z bombką na przyszłe święta będzie ślicznie wyglądać.
    Myślę, że kolorek czerwony do aniołków będzie ślicznie pasował, chociaż ja osobiście bardzo lubię biały lub kremowy kolor na naturalnym kolorze lnu. Z drugiej strony czerwony jest bardziej widoczny, wyraźniejszy.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie nie pytaj: gdy mam do wyboru czerwony czy inny kolor, zawsze wybiorę czerwony.;) Piękna bombka!:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Super Aniołki nie widzę dokładnie koloru lnu jeśli jest ciemny to wybrałabym białą mulinę strasznie podoba mi się takie połączenie, a jeśli jest jasny to brąz Ale to Twój wybór i uważam, że pomimo moich upodobań jest świetny :) Życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bombeczka jest świetna!
    Kolejny obrazeczek tez śliczny ale ja chwilowo odpoczywam od czeronych robótek:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bombka wyszła Ci świetnie!:) Ale cieniowania rzeczywiście nie widać:D

    OdpowiedzUsuń
  7. brawo za bombkę :) Moja czeka na zmiłowanie :) A co do aniołków to zrobiłabym je na naturalnym lnie białą muliną, chociaż czerwień też będzie dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję ukończenia bombki!
    Czerwony będzie dobry, choć rzeczywiście pomysł z białym wzorem na naturalnym lnie jest super:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja wybrałabym czerwoną mulinę. Przy tych szarościach, które otaczają nas o tej porze roku warto naenergetyzować się kolorem.
    Obrazek będzie śliczny! Jeszcze nie widziałam nigdzie tego wzoru.

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna bombka, a podusia będzie zapewne cudnie się prezentować. Wzór z aniołkami też cudny, ja uważam ,że mulinkę do tego lnu dobrałaś doskonale:)
    Pozdrawiam serdecznie (tworczypoczatek)

    OdpowiedzUsuń

Jestem naprawdę wdzięczna za wsparcie jakie udzielacie mi poprzez zostawianie komentarzy.Dzięki serdeczne za każde słowo.

Trzymajcie się mocno : )