Witam i zapraszam

Potrzeba tylko jednej minuty, żeby kogoś zauważyć, jednej godziny, żeby go ocenić i jednego dnia, żeby polubić, ale całego życia, by go później zapomnieć...

sobota, 2 lutego 2013

W końcu!!!

W końcu udało mi się skończyć jeden z obrazków SAL- u u Pelasi , niby wzorek nie jest trudny, ani duży, ale nie mogłam się za niego zabrać ;0).
Chociaż coś robię.
Tu dowód :

tutaj jeszcze bez backstich-ów

tu się pojawiły na kapeluszu

a tu już cały obrazek

Zawsze się nie mogłam nadziwić jak wielką różnicę widać po wyszyciu właśnie tego ściegu.
Najpierw praca wydaje się blada, bez żadnego wyrazu, a po dodaniu ożywa :0)


Pozdrawiam serdecznie 


6 komentarzy:

  1. Czasami tak bywa, że ciężko się nam do czedoś zabrać i to z niewiadomych powodów...
    Twój hafcik wygląda wspaniale. Masz rację co do backstich-ów. Sprawiają, że obrazek się wyłania z całości, nabiera wyrazu. Osobiście nie za bardzo za nimi przepadam, ale tak się jakoś składa, że 90% moich haftów je zawiera :D
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ładne... te czarne kreski ożywiają prace bardzo...

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam motyw lawendy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. przepiekny hafcik i juz podziwialam i podziwiam tez tutaj Twoj napis ...jak na razie jeden jedyny w jezyku ojczystym...

    OdpowiedzUsuń
  5. To prawda, jak ktoś ostatnio stwierdził, że backstitch to taka wisienka na torcie :)

    OdpowiedzUsuń

Jestem naprawdę wdzięczna za wsparcie jakie udzielacie mi poprzez zostawianie komentarzy.Dzięki serdeczne za każde słowo.

Trzymajcie się mocno : )